Łyżki

Teraz, patrząc na doskonałe i wyjątkowo kolorowe przynęty wędkarskie, trudno sobie nawet wyobrazić takie sprzęty, do wędkowania, których używali neolityczni ludzie. Dowodem mogą być wykopaliska archeologiczne przeprowadzone na środkowym Amurze, a także podczas badań kultury Bug-Dniestru na Ukrainie. W trakcie tych badań znaleziono pozostałości narzędzi połowowych. Wśród wielu harpunów i haczyków znaleziono przedmioty przypominające kształtem bombki.

W 1961 roku na rzece Amur wykopano łyżkę z jadeitu, trwałego kamienia ozdobnego. Jednocześnie na przedmiocie przypominającym łyżkę nie znaleziono haczyków, co dało sceptykom powód, aby sądzić, że to nie łyżka. W przeciwieństwie do sceptyków, wielu naukowców uważa, że ​​artefakty te są prawdziwymi błystkami i że nasi przodkowie z powodzeniem używali ich do łowienia ryb.

Nasi odlegli przodkowie używali różnych materiałów pomocniczych jako haczyków. Zasadniczo były to kości zwierzęce lub haczyki wykonane z kłów dzika lub kości innych zwierząt. Ludność Dalekiego Wschodu używała takich haczyków w niedawnej przeszłości.

Podczas wykopalisk w Nowogrodzie, Izborsku, Pskowie znaleziono przynęty wahadłowe wykonane z żelaza, brązu, cyny i ołowiu. To mniej więcej XIII-XIV wiek. Różne kształty i masy przynęt świadczyły o tym, że nasi przodkowie łowili „na torze”, podczas „holowania” za łódką, z powodzeniem stosowali je do przynęt wertykalnych, a także do łowienia zimowego.

Wśród tych artefaktów są błystki z wycięciami przypominającymi rybie łuski. Nie były prymitywne, ale miały pewne skłonności do gry na błystkach. Już wtedy rozumiano, że nie tylko wygląd, ale także kształt przynęty wpływa na chwytalność.

Jeśli mówimy o Europie, to można znaleźć informacje świadczące o tym, że Wikingowie w X-XI wieku używali błystek do łowienia ryb. Używali takich przynęt do połowu dorsza w głębokich fiordach. Łyżki były bardzo poręcznym narzędziem pozwalającym wędkarzowi być mobilnym. Używanie sieci do łowienia w fiordach było niezwykle niewygodne, a przynęta z powodzeniem dawała ryby.

Do niedawna, kiedy wynaleziono kołowrotek spinningowy, technologia łowienia różnymi rodzajami przynęt niewiele różniła się od łowienia w X wieku. W książce LP Sabaneeva „Życie i łowienie ryb słodkowodnych” opisano dokładnie te same przynęty, które archeolodzy znaleźli podczas wykopalisk. Wraz z pojawieniem się spinningu technika łowienia ryb drapieżnych nabrała zupełnie innego charakteru. I chociaż początkowo w Anglii kołowrotek spinningowy służył do przechowywania żyłki, był to już przełom, który otworzył nową erę w technologii wędkarskiej.

W szybkim tempie za granicą zaczęła się rozwijać nowoczesna technologia połowowa. Jeśli mówimy o rybakach ze Związku Radzieckiego, to przez długi czas używali prymitywnych przynęt i niedoskonałych narzędzi, takich jak spinning. Wszystko nowoczesne - woblery, gumowe rybki już dawno zostało za „żelazną kurtyną”. Przemysł radziecki nie chciał w żaden sposób rozwijać i ulepszać tego procesu. Przez długi czas wędkarze musieli łowić na wibratorach i obrotnicach, które w większości były wykonane ręcznie. Sprzęt wyprodukowany przez przemysł Związku Radzieckiego po prostu nie dawał możliwości eksperymentowania. Ile radości miał wędkarz amator, gdy udało mu się zdobyć zagraniczną wędkę, spinning, haczyki czy żyłkę. Tam,„Za wzgórzem” ta technologia była stale udoskonalana i po usunięciu „żelaznej kurtyny” wszyscy widzieli, jak beznadziejnie pozostawał w tyle Związek Radziecki. Ale to nie przeszkodziło nam bardzo szybko porzucić tego naszego prymitywizmu i wprowadzić te najnowsze osiągnięcia i technologie do naszego codziennego życia. Mamy bardzo szeroki wybór sprzętu i przynęt. Miłośnicy wędkarzy coraz częściej preferują ryby gumowe (silikonowe), woblery, twistery oraz zwykłe wahadłówki i błystki obrotowe są nieuzasadnione, ale na próżno.a zwykłe wibratory i gramofony są bezzasadnie zapomniane, ale na próżno.a zwykłe wibratory i gramofony są bezzasadnie zapomniane, ale na próżno.

Oscylatory

Konstrukcja błystki (wahadłowej łyżki) jest bardzo prosta - korpus łyżki ma określony kształt, otwór z przodu iz tyłu, w otworach znajdują się pierścienie do nawijania, z tyłu do pierścienia naciągowego przymocowany jest haczyk (trójnik), a do przedniego pierścienia naciągowego przymocowana jest żyłka wędkarska. Charakteryzują się zarówno kształtem, jak i wagą. Mogą być szerokie i wąskie oraz ważyć od kilku gramów do kilkuset gramów.

Bardzo ciężkie wahadłówki są używane do połowu dorsza u wybrzeży Morza Północnego, przy użyciu zwykłego łowienia na dużych głębokościach. Mniejsze modele „jigów” służą do połowu boleni lub okoni w małych rzekach i zbiornikach.

Słynny „Castmaster” można śmiało przypisać tej rodzinie. Ta mała łyżeczka to dwustronne cięcie metalowego pręta. Przynęta jest bardzo wyważona i bardzo chwytliwa, gdyż świetnie gra podczas jazdy. Przynęty nie są tanie, a dobry oryginał kosztuje od 10 do 15 dolarów. Niedrogie kopie tej łyżki robią Polacy i Chińczycy, ale mogą to być kopie dalekie od doskonałości. Jego chwytliwość polega na precyzyjnym wykonaniu, w przeciwnym razie nie zagra dokładnie tak, jak oryginał. Niektóre chińskie okazy w ogóle odmawiają gry przy powolnym okablowaniu.

Kastmaster doskonale sprawdził się w łowieniu boleni i okoni, zwłaszcza że przynęta ta doskonale sprawdza się podczas rzutów na duże odległości. Całe jej wydłużone ciało, bez niczego zbędnego, mówi samo za siebie. Jedyną wadą jest to, że nie można go używać w zaczepach, ale to wada wszystkich oscylatorów i wszystkich gramofonów. Żeby wibrator czy gramofon zamienił się w „niehaczkowy”, trzeba trochę popracować, ale to na osobną dyskusję.

Wraz z „Castmasterem” warto zwrócić uwagę na oscylator Mapps Ciclops. Ta wąska przynęta Mepps jest dostępna w kilku kolorach i rozmiarach. Jego zaletą jest niezawodna gra przy różnych prędkościach. Warto zauważyć, że niektóre wibratory Atom zaczynają się obracać z dużą prędkością. Sugeruje to, że Mepps Ciclops są bardziej stabilne przy wyższych prądach.

Kanadyjska firma „Williams” oferuje wędkarzom nie mniej znane i nie mniej chwytliwe produkty. W 1916 roku w tej firmie zaczęto produkować Williams Wabbler i do dziś ta łyżka jest bardzo popularna. Do produkcji błystek używa się mosiądzu. Nie utlenia się i po podłączeniu zapewnia dobry dźwięk. Są pokryte złotem i srebrem. To błystki uniwersalne. Można je łowić zarówno latem, jak i zimą. Wszyscy mieszkańcy Ameryki Północnej wolą przynęty, których można używać o każdej porze roku.

Warto pamiętać o fińskiej firmie Kuusamo, która jest bezkonkurencyjnym liderem w produkcji przynęt. Powszechnie stosowane przynęty „Professor” i „Rassanen” doskonale sprawdzają się na stojącej wodzie.

Polacy rozpoczęli produkcję niedrogich przynęt „Spinnex”, „Condor” i innych. Stanowiska w sekcjach „Dla rybaków” są po prostu wypełnione dużą ilością tanich chińskich produktów. Warto zauważyć, że jakość chińskich przynęt stale rośnie.

Na tym tle warto przypomnieć kijowską fabrykę „Sokół”, która swego czasu produkowała szeroką gamę błystek. Trudno jest ocenić, jak popularne były teraz, ale wiadomo, że rybacy amatorzy zajmowali się rzemieślniczą produkcją przynęt. Sugeruje to, że projekty przemysłowe były dalekie od doskonałości. Biorąc pod uwagę, że w tamtych czasach kosztowały one grosza, wtedy były robione ręcznie tylko ze względu na chwytliwość.

Gramofony

Błystki obrotowe „błystki” pojawiły się nieco później niż wahadłówki (wahadłówki). Łowienie tymi przynętami w Anglii rozpoczęło się około XVII wieku.

W XIX wieku w Rosji słowa takie jak „spinning” i „trolling” miały zupełnie inne znaczenie niż obecnie. Rybę łowiono albo za pomocą czystej przynęty, albo przeciągając ją za łódkę - „ścieżką”. Dopiero na przełomie XIX i XX wieku, wraz z pojawieniem się kołowrotków, wędkarstwo spinningowe zaczęło nabierać cech prawdziwego nowoczesnego wędkarstwa za pomocą spinningu.

Błystki „błystki” podobnie jak „wahadłówki” charakteryzują się dwiema cechami: kształtem i wagą. „Kształt” oznacza kształt płatka, a ciężar oznacza ładowany z przodu lub z tyłu. Mniej powszechne są „gramofony” bez żadnego obciążenia. W przynęcie ładowanej z przodu ciężar znajduje się przed płatkiem, aw przynęcie ładowanej od tyłu - za płatkiem. Najbardziej rozpowszechnione są przynęty o stałej wadze z ładowaniem wstecznym.

Niewielka liczba firm zajmuje się produkcją przynęt spinningowych z ładowaniem od przodu. Zaletą takich przynęt jest to, że w zależności od warunków łowienia można zmieniać obciążenie. Przynęta Mepps Lusox jest bardzo popularna wśród wędkarzy amatorów i zawodowych wędkarzy. Błystki „Adams” i „Master” sprawdziły się całkiem nieźle.

Przynęty ładowane z tyłu są proste i niedrogie. W zależności od kształtu płatka można je łowić zarówno na dużych głębokościach, jak i na płyciznach. Głębokość zanurzenia regulowana jest prędkością obrotową łyżki.

Ze względu na kształt płatka przynęty Mepps dzielą się na trzy grupy. Do pierwszej grupy należą przynęty z wydłużonym płatkiem „Long”. Kąt otwarcia płatka wynosi około 30 stopni i jest przeznaczony do szybkiego prowadzenia, ponieważ wąski i długi płatek ma niewielki opór w wodzie. Przynęta na płatki England jest przeznaczona do powolnego prowadzenia. Jego owalny płatek o kącie otwarcia około 60 stopni nie lubi szybkiego przepływu. Jest też trzeci rodzaj płatka - coś pomiędzy pierwszym a drugim - to wydłużony owal. Te kształty płatków można przyjąć jako standardowe, chociaż można znaleźć łyżki o asymetrycznych kształtach płatków.

W tej różnorodności przynęt można znaleźć wahadłówki z dwoma płatkami na jednej osi. Podczas postoju taka przynęta wytwarza wzmocnione wibracje, a drapieżnik szybciej ją wykrywa i atakuje. Dzięki dodatkowej masie mają dobre właściwości lotne i są w stanie „wystartować” nawet najbardziej ospałej ryby.

Czasami uzasadnione jest stosowanie przynęt ogólnie nieobciążonych. Mogą to być mniejsze jeziora z bujną roślinnością, kiedy przynętę można ciągnąć wzdłuż samego wierzchołka. Niestety takie przynęty praktycznie nie są produkowane.

Bardzo często producent maskuje haczyki na przynętach za pomocą wielobarwnych wiązek wełny, sztucznego futra lub ptasich piór. W tym przypadku przynęta wygląda ciekawiej, ale traci właściwości lotne. Ponadto nie wiadomo, na ile są wydajne. Powinni o tym wiedzieć ci, którzy często modyfikują wzory przemysłowe. Niezależnie od tego, czy jest chwytliwy, czy nie, straci swoje właściwości gry.

Spośród wszystkich przynęt spinningowych preferowana jest firma Mepps. To jedna z najstarszych firm, która nadal specjalizuje się wyłącznie w produkcji przynęt. Nawet opierając się na tej charakterystyce firmy, można przypuszczać, jakie ogromne cechy ma w tej dziedzinie. Nawet język nie odwraca się, by mówić o kiepskiej jakości produktach firmy Mepps.

Mepps oznacza „robienie” wysoce precyzyjnego sprzętu do wędkowania sportowego. Przynęty tej firmy są naprawdę bardzo dokładnie obliczone i wykonane. Wszystko w łyżce powinno być proporcjonalne, a grubość drutu i rozmiar płatka oraz kształt ładunku. Przynęta zrobiona „na oko” nigdy nie zadziała dobrze i nie przyciągnie ryb. Standardowo można przyjąć przynęty firmy Mepps, choć obecnie po Mepsamie nadeptują Daiva, Smith i inni. Warto tu również wspomnieć o fińsko-amerykańskiej firmie Blue Fox i jej słynnym modelu Super-Webrax. Podczas nawigacji przynęta ta emituje melodyjne stukanie, które dodatkowo wabi ryby.

Mimo całej różnorodności przynęt, ich jakości, różnorodności jaskrawych kolorów, warto zauważyć, że łowienie w naszych czasach to dość kosztowna przyjemność. Na tej podstawie wielu wędkarzy amatorów, a także sportowców wykonuje w swoich warsztatach „gramofony”. Daje to ogromne pole do popisu dla wyobraźni i eksperymentów. Następnie pod oryginalną etykietą można kupić tanią chińską podróbkę. Nie zawsze da się podnieść łyżkę do pewnych warunków łowienia, zwłaszcza że drapieżnik dziś bierze „spojler”, jutro „błystkę”, a jutro może je po prostu zignorować. W takim przypadku musisz zmierzyć się z innymi rodzajami przynęt, których nie brakuje. Są to „woblery” i „poppersy” i „silskonki”. Pożądane jest posiadanie pełnej listy udanych połowów, a to kosztuje dużo pieniędzy.

O ile nam wiadomo, mistrzowie z powodzeniem wykonują w domu zarówno „oscylatory”, jak i „gramofony”, i „woblery” iz powodzeniem radzą sobie z „silikonami”. Nikt nie chce zostawiać tak drogich rzeczy w kłopotach. Do przynęt można dodać dobry kołowrotek spinningowy z markową żyłką oraz superlekki spinning z włókna węglowego, a suma jest niebagatelna. Z tego możemy wywnioskować, że wędkarstwo amatorskie w naszych czasach jest rozrywką dla bogatych, zwłaszcza że na rowerze nie można daleko jechać.

Łowienie na przynęty

Wiele można powiedzieć o technice łowienia przynętami oscylacyjnymi i spinningowymi. Bardzo często słyszy się od wędkarzy obwieszonych od stóp do głów najnowocześniejszymi przynętami, że błystki te to już przeszłość i nie mają na nie specjalnego połowu. Ale jak pokazuje praktyka, czas na te przynęty jeszcze nie nadszedł - czasami szczupak bardziej woli prosty i sprawdzony kawałek żelaza, a technika łowienia nim nie jest taka prosta. Każdy może go zarzucić i zwinąć żyłkę z powrotem na kołowrotek, ale nie każdy może zmusić drapieżnika do jej ataku. Ważne jest ustalenie, gdzie i w jakich warunkach należy używać „gramofonu”, a gdzie „wibratora”. Z reguły na płyciznach łowi się błystkami, a na głębszych wodach używa się „wibratorów”.

Korzystając z takich przynęt, początkujący popełniają ten sam błąd: próbują złowić rybę na szybki post. Zasadniczo te szybkie ruchy są spowodowane strachem przed utratą łyżki. A zgubienie go jest naprawdę bardzo łatwe, gdyż w miejscach łowienia mogą pojawić się „pułapki” w postaci różnych zaczepów. W ten sposób możesz ciągle rzucać tą samą łyżką, ale możesz nie widzieć ryby. Na przykład szczupak nie lubi szybkiego prowadzenia i aby go złapać, zaleca się bardzo powolny hol na granicy upadku lub zatrzymanie się na 1-2 sekundy. Zwykle atakuje przynętę podczas zatrzymywania. W tym przypadku szczupak może go zaatakować zarówno na samym dnie, jak iw słupie wody. W tym przypadku możliwe jest zatrzymanie „gramofonów” na krótki czas, a „wibratorów” na znacznie więcej, aż po położenie ich na dnie.Jednocześnie będzie powoli opadać, wykonując ruchy oscylacyjne z boku na bok. W tym momencie może stać się ofiarą drapieżnika. Jeśli ryba nie wzięła go jesienią, to już w momencie upadku, gdy przynęta unosi chmurę kurzu, drapieżnik z pewnością może być nią zainteresowany.

Bliżej jesieni drapieżne ryby usiłują wypłynąć w głąb i tu oscylujące wahadłówki mogą zostać niezauważone. Na niektórych zbiornikach ze stojącą wodą szczupak lepiej zbiera na oscylatorach niż na innych przynętach. Fakt takiego „amatorstwa” jest trudny do wytłumaczenia.

Bardzo często początkujący gracze spinningowi powtarzają jeszcze jeden błąd - zaczynają łowić terytorium z dalekim rzutem. Praktyka i doświadczenie mówią o czymś zupełnie innym - trzeba zacząć łowić z płytkiej wody, a potem zejść na głębokość. Bardzo często drapieżnik stoi pod brzegiem i daleki rzut może wszystko zepsuć, zwłaszcza jeśli podczas postoju trafisz na haczyk lub możesz wyciągnąć małą kłodę z roślinnością. W tym momencie nie możesz już wykonywać rzutów. Gorzej będzie, jeśli od pierwszego rzutu przynęta pozostanie na dnie.

Krótko mówiąc, technika łowienia na przynętę jest następująca: przynęta jest rzucana i powoli przenoszona na dno lub w słupie wody. Należy pamiętać, że prędkość napędu jest decydującym czynnikiem podczas łowienia wahadłówkami, czego nie można lekceważyć. Chociaż jest wiele przypadków, gdy szczupak zaatakował przynętę podczas szybkiego, agresywnego wystawiania. Wszystko zależy od jakości błystki. Najważniejsze jest to, że nie traci swojej gry wraz ze wzrostem prędkości napędu. Najbardziej podatne na ten problem są „oscylatory”, a co do „gramofonów”, gdy okablowanie rośnie, po prostu wylatują ze słupa wody, nie przegrywając gry.

Błystki oscylacyjne typu Atom zaczynają się obracać wokół własnej osi wraz ze wzrostem prędkości drutu. Oznacza to, że przynęta nie jest wysokiej jakości. Kiedy w rzekach i jeziorach było dużo ryb, możliwe, że drapieżniki rzuciły się na taką grę w przynętę. W dzisiejszych czasach, gdy łowi się ryby całym legalnym i nielegalnym sprzętem, taka zabawa w swingowanie nie działa. Ryba stała się mniejsza i stała się „mądrzejsza”.

W arsenale wędkarza-amatora powinny znajdować się 3-4 modele błystek o różnej wadze i różnych kształtach. Nie ma to już sensu, ponieważ każdy z nich wymaga własnej techniki okablowania. W przypadku tych 3-4 modeli najlepiej opanować technikę okablowania. W tym przypadku mogą dać rybom więcej niż całe pudełko wszelkiego rodzaju przynęt. Rzucając konkretnym modelem warto poeksperymentować z okablowaniem, aby uchwycić moment prawdy. Zdarza się, że rybacy niezasłużenie ignorują jakąś błystkę, wierząc, że nie jest ona zbyt chwytliwa. Rzucając wszystko, ale bezskutecznie, rybak nadal decyduje się rzucić tę łyżkę. Po 2, 3 rzutach okazuje się, że łyżeczka działa świetnie i podaje rybę. Korzystając z własnego, choć nie dużego arsenału, należy indywidualnie dostosować się do każdej przynęty, poczuć jej pracę.

"Kolebalku" z powodzeniem można stosować do jigowania zarówno na samym dnie, jak iw toni wodnej. W tym celu odpowiednie są wydłużone przynęty, ponieważ tworzą minimalny opór w wodzie. W ten sposób udaje się złowić szczupaki, okonie, a nawet klenie.

Duże znaczenie podczas łowienia wahadłówkami gra ich kolor. W niedalekiej przeszłości i odległej przeszłości używano naturalnych kolorów. Oznacza to, że kolor przynęty pasował do koloru metalu, z którego została wykonana. Z reguły były to miedź, mosiądz, srebro. Możliwe też, że były też błystki wykonane ze złota, choć nie ma o tym informacji. Przez kolejne 10-15 lat w rzekach i jeziorach było znacznie więcej ryb, które z powodzeniem polowały na mosiężne, miedziane i „srebrne” przynęty. W tej chwili ryby stały się mniejsze i bardziej wybredne. Producenci przynęt również nie stoją w miejscu i oferują wędkarzom ogromną liczbę kolorów. W produkcji stosuje się coraz to nowocześniejsze technologie. Technologia laserowa jest z powodzeniem stosowana do uzyskania trójwymiarowego wzoru na korpusie łyżki. Owocuje, ale są bardzo drogie.Wybierając kolor łyżki, należy wziąć pod uwagę tło otoczenia, a także warunki pogodowe. Przy pochmurnej pogodzie zaleca się stosowanie jaśniejszych kolorów, a przy słonecznej pogodzie - ciemniejszych, aby korpus łyżeczki nie dawał „króliczków”.

Przynęty nie są monochromatyczne, ale bardzo popularne są przynęty dwukolorowe, a nawet wielokolorowe. Ponadto rybka nie jest obojętna na błystki obrotowe, które po okablowaniu emitują wszelkiego rodzaju dźwięki. Zwykle te przynęty są bardzo chwytliwe. W przynętach dwukolorowych korpus błystki jest obustronnie malowany i ma 2 lub więcej kolorów. Zwykle są to wielokolorowe kropki lub paski, ale mogą występować skomplikowane kształty geometryczne.

Łowiąc wahadłówkami warto poeksperymentować z ich rozmiarem. Rozmiar też ma znaczenie. Uważa się, że szczupak woli chwytać większą zdobycz, aby nie marnować energii na małe rzeczy. Wielu spinningistów nie poleca łowienia szczupaków na małe przynęty. Dobry szczupak (około kilograma) może z łatwością połknąć przynętę wielkości dłoni. Podczas polowania na szczupaki zaleca się stosowanie przynęt spinningowych co najmniej 3. numeru. Jeśli jest bardzo gorąco, można użyć „gramofonów” i drugiego numeru.

Do łowienia innych ryb używa się np. Okonia, bolenia, klenia, wahadłówek o znacznie mniejszym rozmiarze. Jeśli mówimy o okonie i bolenie, to generalnie wolą małe ryby. Wielu wędkarzy amatorów zauważyło, jak boleń szedł pod brzegiem i „bije” narybek, czyli zacina je, a następnie zbiera. Zwykle chodzi sam po swoim terytorium i żywi się. Wręcz przeciwnie, okoń jest rybą szkolną i polują na „drobiazgi” w towarzystwie. Aby złapać te drapieżniki, zwykle używa się ultralekkich przynęt. Ten rodzaj przynęty można stosować do połowu kleni i jazi. Zdarzały się przypadki, gdy takie przynęty atakowały (i łapały) krąpie.

Przynęt można łowić przez cały rok, jeśli tylko jest dostęp do wody. W zimnej wodzie ryba preferuje oscylatory, ponieważ przestaje reagować na wysokiej jakości promieniowanie z „gramofonów”. Do tego celu nadają się „wibratory” 3. numeru i więcej.

Najprawdopodobniej czas wibratorów jeszcze nie minął i nie minie: jak ryba została na nie złapana, zostanie złapana. Tym bardziej, że producentom „wibratorów” i „gramofonów” udaje się nie pozostać w miejscu, tylko iść do przodu. W tym miejscu należy zauważyć, że w produkcji wykorzystuje się podejście naukowe i nowoczesne technologie. Coraz częściej wielobarwne wzory holograficzne powstają na płatkach „gramofonów” oraz na korpusie „wibratorów”. Będąc w wodzie, tworzą trójwymiarowy obraz, który nie ignoruje drapieżnika. Takie przynęty są super chwytliwe.

Tego typu przynęty starają się wyprzeć z rynku inne przynęty: są to „woblery i poppery”, ale przede wszystkim silikonowe. Woblery to przynęty w kształcie rybek o różnych kolorach. Woblery, zwłaszcza o podłużnym kształcie, są bardzo dobre na drgania. Silikonowe przynęty są używane do okablowania typu „jig” i „micro-jig”. Poppery - podobne do woblerów, ale są przeznaczone do okablowania powierzchniowego. Ale warto rozwodzić się nad silikonami. Są to przynęty w postaci ryb, robaków i robaków o bardzo szerokiej gamie kolorystycznej. Ostatnio pojawiły się żaby, myszy, skorupiaki. Materiałem do ich produkcji jest silikon. Ostatnio zaczęto używać „jadalnego” silikonu. Kolejny argument za ciągłym doskonaleniem przynęt oscylacyjnych i spinningowych.

Żyłki, kołowrotki i wędki

Nie do końca słuszne byłoby pominięcie w artykule o przynętach takich akcesoriów jak żyłki, kołowrotki i wędki. Bez względu na to, ile jest przynęt, bez nich nie będzie można złowić przynajmniej części ryb. Oczywiście jest to temat na osobną rozmowę, ale przynajmniej na marginesie, do znajomości, warto go poruszyć.

Zacznijmy od linii i jej pierwotnego wyboru. Jest to bardzo ważne, ponieważ dalekie rzucanie i hrywanie okazów zależy od jej wyboru. Linka charakteryzuje się grubością (średnicą) i siłą zrywającą (kg). Gracze spinningowi używają głównie żyłek o średnicy od 25 do 35 mm. Żyłka o dużej średnicy służy do połowu bardzo dużych ryb i bardzo trudno ją zarzucić. Krótko mówiąc, wszystko zależy od tego, jakiego rodzaju ryby łowisz. Podczas polowania na szczupaka wskazane jest zaopatrzenie się w metalowe smycze, które bez większego trudu zjadają żyłkę.

Jakość cewek zależy od liczby łożysk, które producent zainstalował w swoim produkcie. Spinningiści używają kołowrotków z 3 lub więcej łożyskami. Miękkość zwijania i stabilność ruchu przynęty zależą od liczby łożysk.

Wędka spinningowa może być przypisana do głównego narzędzia. Występują w różnych długościach i różnej akcji, teleskopowe i szpilkowe. Najwyższej jakości wędki składają się z dwóch części (wędek), są też bardziej niezawodne. W arsenale spinningu powinny znajdować się co najmniej dwie wędki: jedna do ciężkich przynęt, druga do lekkich. Trudno jest łowić na jedną wędkę, bo trzeba używać przynęt o różnym ciężarze. Jeśli wędka jest używana w zależności od wagi błystki (rękojeść wskazuje: na przykład 15-25g), to błystka zawsze to wyczuwa i reaguje na branie w odpowiednim czasie. W przeciwnym razie możliwe są częste wyprawy wędkarskie, a także problemy z rzucaniem przynęt.

Najlepsze błystki (łyżki) Wideo

Najlepsze i najbardziej chwytliwe łyżki (łyżki)

Zalecane

DIY tuning łodzi z PVC
Łowienie leszcza zimą
Jak ugryzł karaś